Sens i cel życia człowieka

„Grzech to choroba śmiertelna przekazywana drogą płciową…”

 

Już w momencie naszego przyjścia na świat, od pierwszych dni życia, nasz organizm umiera. Jest to proces bardzo powolny, często niezauważalny. Żyjąc nie skupiamy uwagi na naszym przemijaniu. Jako ludzie nie myślimy o śmierci i zazwyczaj boimy się jej. Choć jest ona wszechobecna i codziennie zbiera swoje żniwo jednak nie chcemy o niej myśleć.

Skoro żyjemy na tym, świeci z pewnością straciliśmy kogoś bliskiego…dziadka, babcię, tatę, mamę, męża, żonę, syna, córkę, przyjaciela itd.. Niektórych z naszych bliskich nie ma już dzisiaj wśród nas, również nas za jakiś czas nie będzie z naszymi bliskimi, jest to pewne i prawdziwe. Dlaczego więc umieramy?

Co Bóg mówi o śmierci?

Mam na myśli Boga, który stworzył niebo i ziemię, stworzył człowieka, w którego ręku jest nasze życie. Mówię o Bogu, który mówi o sobie ” Jam jest alfa i omega, początek i koniec”, przedstawia się jako „Jestem który Jestem”. On powiedział o człowieku „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz…” i ta prawda jest niezmienna od tysięcy lat…możemy ją oglądać na co dzień i każdy musi się z nią zgodzić….zarówno bogaty jak i biedny, wykształcony czy też mniej wykształcony człowiek itp..

Rodzimy się skażeni grzechem, musimy umrzeć z powodu naszego grzechu…Bóg powiedział „Wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej”, „Zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie…”

Wierzę że wszystko ma swój czas, syn króla Dawida,  Salomon (Król Izraela,  ur.ok. 1000 p.n.e., zm. ok. 931 p.n.e.) wypowiedział kiedyś takie słowa: „Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoje miejsce, jest czas rodzenia i umierania, jest czas śmiechu i czas płaczu…”

Jaki jest więc cel i sens naszego życia, naszej egzystencji skoro jesteśmy na ziemi tylko na chwilę, która szybko mija?

Jakie jest życie, każdy z nas wie…jest czas śmiechu i czas płaczu… Ludzie w momencie swoich narodzin skażeni są grzechem, co w konsekwencji prowadzi do destrukcji: codziennie czytać o wojnach, morderstwach, wzajemnej krzywdzie, którą człowiek czyni przeciw drugiemu… to skutki ludzkich bezbożnych wyborów, które możemy oglądać dookoła nas…

Bóg, Jezus Chrystus będąc na ziemi powiedział takie słowa: „Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym.

Gdzie jest więc w tym wszystkim Bóg, dlaczego jest tyle zła na świecie i cierpienia?

On nie chce niczyjej śmierci… Jego przeciwnik owszem. Diabeł jest ojcem kłamstwa i to on chce Twojej i mojej śmierci… Bóg jednak posłał Swojego syna Jezusa Chrystusa na ratunek dla mnie i dla Ciebie:

Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał. Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli.  Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga…

Jezus będąc na ziemi powiedział: „Kto we mnie wierzy choćby i umarł żyć będzie”. Jak to się więc stać może?

Nowe narodzenie to życie na wieki dane człowiekowi od Boga jest to narodzenie nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga…”

Jest to dar łaski każdy człowiek który uwierzy, że Jezus Chrystus przyszedł na świat (ale to jeszcze za mało) przyszedł i oddał swoje życie za grzechy ludzkości (czyli także moje i Twoje) wyzna swoje grzechy uwierzy w to w swoim sercu i pójdzie za Nim by go naśladować zbawiony czy też wybawiony będzie od śmierci wiecznej.